Recepta Dosi na rozmowę z nauczycielem

Jeśli słyszysz, że dziecko coś źle zrobiło, to wysłuchaj nauczyciela do końca, a następnie poproś ją o radę:

„Jak ona jako nauczyciel radzi Ci pomóc dziecku zmienić postępowanie?”

Teraz w zależności od tego, co nauczycielka mówi:

A) Jeśli gada głupio, to wysłuchujesz bardzo uważnie, starając się nie zdradzić miną swojego poglądu. Do końca niestety, aż zamilknie. Następnie możesz powiedzieć, że masz pewne wątpliwości do tej metody ale obiecujesz ją przemyśleć. Dziękujesz za radę. Jeśli metoda ewidentnie łamie prawa dziecka, to nieśmiało o to pytasz ale najlepiej pozostawić bez komentarza a w domu zapisać sobie tę „złotą myśl” nauczycielki z datą i okolicznościami.

B) Jeśli mądrze prawi, to również wysłuchujesz uważnie, tym razem entuzjastycznie potakując, chwalisz, mówisz „że też na to nie wpadłam” albo „proste a genialne!” nawet jeśli zawsze stosujesz tę metodę. Wykorzystujesz tę rozmowę, żeby podbudować i docenić nauczycielkę, bo nauczyciele od razu inaczej podejdą do Twojego dziecka, jeśli do Ciebie poczują sympatię.

Takie pytanie ma same zalety, niezależnie od odpowiedzi nauczycielki:
– przekonuje nauczycielkę, że Ty widzisz problem i że chcesz z nim coś zrobić
– wydaje jej się, że cenisz sobie jej zdanie
– może się wykazać (pochwalić) swoją wiedzą
– może dalej gadać nie raniąc już dalej Twoich uczuć
– nauczycielka musi trochę pomyśleć nad tym, jak pomóc dziecku zamiast nad tym, jak narozrabiało
– a jeśli uda się jej wpaść na dobry pomysł, masz okazję go pochwalić, docenić jej wiedzę, co zawsze wpłynie pozytywnie na wasze relacje
– kieruje myśli nauczycielki na działanie (co zrobić, aby to zmienić) a nie na rozpamiętywanie i szukanie ewentualnych winnych
– pozwala Ci na poznanie poglądów nauczycielki na wychowanie, zapisanie „kwiatków” i w razie, gdyby wykazała się totalną niewiedzą i czarnogrodztwem, to wymuszenie na dyrektorze wysłania jej na szkolenia, wystarczy podać mu zapisane wcześniej przykłady „złotych rad”.

Dodaj komentarz